poniedziałek, 17 lutego 2014

Mentor czy książka?



MENTOR CZY KSIĄŻKA 
 Witaj,


   Prawdopodobnie wiele razy zastanawiałeś się, w jaki sposób możesz przyśpieszyć swój rozwój świadomego tradingu. Słyszałeś o szkoleniach dotyczących gry na rynku Forex, kursach stacjonarnych lub internetowych, wykładach itd. Dość często przerażała Cię cena jakichkolwiek szkoleń, a poza tym zastanawiałeś się, po co płacić pieniądze za coś, co można znaleźć w książkach, na forach internetowych czy nawet na aukcjach – wiedza jak grać jest dostępna niemal wszędzie, tylko czy mając samą wiedzę jesteśmy zdolni do uzyskiwania stałych zarobków na rynku?

   Dokładnie tak, dzisiaj postaram się odpowiedzieć na pytanie, czy naprawdę warto inwestować pieniądze na kurs tradingu pod okiem fachowca – mentora.
   Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ każdy z nas jest innym człowiekiem i w inny sposób „przyjmuje” wiedzę. Jednym wystarczy czysta teoria, aby potem wdrożyć ją w praktyczne zastosowanie i czerpać korzyści z gry na rynku. Innym jednak, potrzebna jest wiedza teoretyczna, ale przekazywana w sposób bardziej bezpośredni, aniżeli samo czytanie książek. W artykule skupię się na tej drugiej grupie, ponieważ sam do niej należę i na podstawie własnych doświadczeń powiem Ci jakie są wnioski po zakończeniu profesjonalnego kursu tradingu.

    Przez wiele lat kupowałem i czytałem masę książek dotyczących rynku. Wiele z nich pokazywało metody gry, jednak jakoś ciągle mi nie wychodziło :-( Problem zapewne polegał na tym, iż z każdą nową lekturą dochodziłem do wniosku, że teraz wiem już naprawdę dużo i że ta metoda gry będzie lepsza od poprzedniej. Niestety po paru nieudanych zagraniach traciłem cierpliwość i starałem się znaleźć coś nowego. Denerwowało mnie, że bardzo często w trakcie gry przychodziły mi do głowy różne pytania odnośnie systemu, ale nie mogłem znaleźć na nie odpowiedzi w książce i nie za bardzo miałem kogo się zapytać. W gruncie rzeczy przestawałem stosować daną metodę gry, bądź zmieniałem ją na swoje potrzeby – wiadomo jak takie coś się kończy :-(
   Po pewnym czasie uświadomiłem sobie, że jeżeli czegoś nie zmienię w moim postępowaniu, to nie zmieni się nic w mojej grze. Postanowiłem pójść inną drogą i zamiast inwestować pieniądze w kolejną książkę, postanowiłem wydać trochę więcej i zapisać się na kurs do kogoś, kto już zarabia na rynku i ma dobre efekty. Kogoś, kto lepiej przekaże mi wiedzę niż książka i da odpowiedzi na nurtujące mnie pytania (jeśli takie się pojawią). Decyzja zapadła i wylądowałem u mentora:-) 

   Po czasie mogę napisać jaka jest różnica pomiędzy wiedzą z książek a nauką u mentora:

  • Mentor to człowiek i masz prawo (wręcz obowiązek) zadawać mu pytania – książka nie zawsze da Ci odpowiedź na każde pytanie.
  • Mentor stacjonarny lub on-line, daje Ci możliwość kontaktu i dyskusji – książkę możesz tylko przeczytać.
  • Mentor zmusza Cię do dyscypliny (bardzo ważny element w tradingu) np. umawiając się na konkretny dzień i godzinę z organizacją spotkania/webinaru/sesji pytań – książkę zawsze możesz odłożyć na później.
  • Mentor zmusza Cię do twórczego działania, dając zadania domowe do odrobienia, a następnie przekazuje Ci bardzo cenny komentarz – książka nie powie Ci czy wszystko robisz dobrze.
  • Mentor daje Ci psychiczne wsparcie oraz bardzo cenną motywacje – książkę zawsze możesz przeczytać ponownie aby się zmotywować do działania, jednak po kilku czytaniach Twoja psychika może się „uodpornić” na pozytywne przesłanie.
  • Mentor wraz ze swoją wiedzą przekazuje Ci także własne doświadczenie, emocjonalne podejście, psychiczny komfort gry.
  • Mentor daje Ci (nieświadomie) „wsparcie na odległość”, ponieważ grasz z myślą że jak coś Ci nie wychodzi, to wiesz do kogo się zgłosić. Sama świadomość tego daje większy komfort bycia na rynku.
  • Mentor zaoszczędzi Ci znaczną ilość czasu, ponieważ nauczy Cię czegoś, co wiesz że działa. Możemy to porównać do kupienia samochodu lub wyprodukowania samochodu własnoręcznie. Pierwsze rozwiązanie będzie znacznie szybsze, ale może być droższe od drugiego, natomiast produkowanie samochodu samemu, na pewno będzie wolniejsze.
  • Jeśli jeszcze nie wiesz jakim systemem chciałbyś grać, być może Twój mentor podpowie Ci jaka metoda gry najbardziej do Ciebie pasuje.
  • Mentor pomoże Ci poukładać dotychczas zdobytą wiedzę w logiczną całość, albo jeżeli nie posiadasz żadnej wiedzy (tak naprawdę jest to najlepsza sytuacja do zaczęcia kursu), przekaże Ci tylko tyle, ile naprawdę potrzebujesz aby grać zyskownie.
   Jak widzisz przewaga mentora nad książką jest całkiem spora, a na pewno nie wymieniłem wszystkiego.  Ok, ale jak znaleźć naszego idealnego mentora i czym się kierować? 
  • Forum internetowe – jeśli troszkę „poszperasz” i popytasz stałych bywalców, najprawdopodobniej skierują Cię w odpowiednie „ręce”. Pamiętaj tylko, aby wcześniej zasięgnąć opinii przynajmniej kilku osób i niekoniecznie z tego właśnie forum, jeśli Twój mentor ma być konkretny, to powinien być znany w szerszym gronie – chociaż to nie jest żelazna reguła.
  • Strony internetowe – jest ich mnóstwo i każdy może znaleźć coś dla siebie. Zanim się jednak zdecydujesz, spróbuj wyszukać jak najwięcej takich stron i wybierz te, które Cię najbardziej interesują. Pamiętaj tylko, abyś nie zapisywał się na dwa kursy w tym samym czasie – bardzo prawdopodobne, że zdobyta wiedza pomiesza Ci się. Osobiście mogę polecić ten adres:

Znajdziesz tam sporą dawkę wiedzy, a co najważniejsze wiele różnych metod u wielu ekspertów rynkowych. 
  •  Być może jest ktoś, kogo znasz osobiście, cenisz, wiesz że zarabia na rynku i mógłby zostać Twoim mentorem – zawsze warto zapytać.
  • Pamiętaj aby znaleźć kogoś, kto lubi i umie przekazywać wiedzę oraz nie jest łasy na Twoje pieniądze.
  • Dobrze jest wybrać mentora, który daje „gwarancję satysfakcji”. Masz częściowy wgląd do kursu, albo uczestniczysz w nim tylko przez jakiś czas. Następnie podejmujesz decyzję o kontynuowaniu szkolenia, bądź rezygnacji z niego. Jeśli zrezygnujesz, mentor gwarantuje Ci zwrot wpłaconej kwoty w całości, albo w jakiejś wcześniej ustalonej części. Jest to dobra opcja, ponieważ masz możliwość oceny kursu i wycofania się z niego, jeśli Ci nie odpowiada.
   Pamiętajmy tylko o jednym. Decydując się na pomoc mentora czy też na naukę z książek, ani w jednym ani w drugim przypadku nie dostaniemy 100% gwarancji, że po zakończeniu szkolenia będziemy na pewno zarabiać. Jest to spowodowane tym, że w znacznej mierze zależy to od nas samych a nie tylko od zasad systemu. 

   Z mojego punktu widzenia, uważam że mentor jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż wiedza z książek. Gdybym miał możliwość cofnięcia czasu, bardzo chętnie zamieniłbym wszystkie przeczytane książki na profesjonalne szkolenie tradingu.

„Wybór jednej drogi nie oznacza rezygnacji z innych, ale chcieć przejść wszystkimi ścieżkami naraz, to nie pokonać żadnej”

Paulo Coelho






















4 komentarze:

  1. Mentor mentorowi nie równy dlatego warto sobie odpowiedzić na pytania które przytoczyłeś porównując mentora do czytania książek i zweryfikować czy Twój mentor posiada te cechy....

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli ktoś na początku swej drogi uświadomi sobie , ze trading to jest zawód jak każdy inny to odpowiedz na pytanie : "mentor czy książka?" staje się oczywista. Jak bowiem zostać lekarzem, prawnikiem, fryzjerem itd. bez nauczyciela? Nie twierdze oczywiście , ze jest to niemożliwe, jednak należałoby odpowiedzieć sobie w tym miejscu na kolejne pytania: o ile dłuższa będzie moja droga bez mentora, czy mam na to czas oraz czy stać mnie na to aby go nie mieć?
    Większy kłopot pojawia się rzeczywiście w kwestii wyboru tego właściwego:).

    OdpowiedzUsuń
  3. @ Paweł: Dlatego wybór mentora nie może trwać chwilkę. Jeśli wybierzemy kogoś, kto nie posiada odpowiedniej wiedzy jak i predyspozycji do przekazania jej, to z takiej współpracy raczej nic dobrego nie wyjdzie. Znalezienie odpowiedniego mentora można porównać do bardzo ważnej życiowej inwestycji, która jeśli okaże się trafiona przyniesie olbrzymi zysk :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ aksel: Fajnie powiedziane - "Czy stać mnie na to aby nie mieć mentora?", chyba kwintesencja całego mojego wywodu :-) W takim przypadku mentora możemy nazwać bardziej aktywem aniżeli pasywem, ponieważ już na starcie oszczędzamy czas a w przyszłości możemy osiągać dochody.

    OdpowiedzUsuń